Zakładanie spółek

Temat: OLEJ OPAŁOWY - JEŹDZIĆ CZY NIE JEŹDZIĆ
" />kupie olej opałowy jestem z okolic
katowic
Źródło: samochodyswiata.pl/viewtopic.php?t=8760



Temat: [Gospodarka] Górnictwo i sprawy z nim związane


Górnicy liczą na giełdowych inwestorów
dziś
Ze Stanisławem Gajosem, prezesem Zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego SA Rozmawia Mariusz Urbanke

Nowa kopalnia to duże i bardzo drogie przedsięwzięcie. Na zwiększenie wydobycia w istniejących kopalniach nie potrzeba jednak tak dużych pieniędzy. Mimo to górnictwo nie inwestuje, choć popyt na węgiel rośnie. Dlaczego?

Myli się pan, górnictwo to drogi biznes, wymagający ogromnych pieniędzy. Żeby zwiększyć wydobycie do 20 mln ton rocznie, z obecnego poziomu około 16 mln ton, Katowicki Holding Węglowy musi wydać około 3,5 miliarda złotych. Plan na najbliższe 3 lata zawarty w programie inwestycyjnym zakłada wydanie ponad 1,8 miliarda złotych.

Te kwoty robią wrażenie. Ale przecież zawsze można pożyczyć na inwestycje, bo w dzisiejszych czasach, gdy gwałtownie rośnie popyt na węgiel, taka pożyczka musi się zwrócić.

Dlatego poszukujemy najkorzystniejszych spośród dostępnych na rynku instrumentów finansowych. Chcemy też wejść na giełdę, żeby w ten sposób zdobyć środki na rozwój. Mamy już zgodę załogi - z czego bardzo się cieszę. Środki z nowej emisji akcji chcemy w całości przeznaczyć na inwestycje.

Z posiadanych przez nas danych wynika, że do roku 2003 inwestycje były priorytetem w kopalniach. Zalegaliście z ZUS-em, czy innymi publicznymi daninami, ale na inwestycje pieniędzy nie brakowało. Później te proporcje się odwróciły. Dlaczego?

Składki i podatki po prostu trzeba płacić - tego wymaga od nas interes naszego państwa.

Nie było to jednak tak, że w 2003 roku weszły ustawy oddłużeniowe, a warunkiem skorzystania z nich było regularne spłacanie należności oraz składek na ZUS? I po prostu w tym momencie trzeba było zmienić priorytety.

Tak, ale w normalnie funkcjonującej firmie jest to rzeczą oczywistą. Przyznam, że dziwię się tym, którzy tego nie zauważają i mówią, że kopalnie nie chcą inwestować. Chcą, ale nie mają na to wystarczających środków. Dlatego zamierzamy poprzez emisję akcji uzyskać około 800 milionów złotych, które przeznaczymy na zwiększenie mocy wydobywczych i ich odbudowę.

Sądzi pan, że w czasach krachu na giełdzie znajdziecie inwestorów, którzy zechcą kupić wasze akcje?

Po pierwsze nie określiłbym tego, co się dzieje na giełdzie, jako krach. To raczej głęboka korekta, która zawsze może się zdarzyć. Po drugie, Katowicki Holding Węglowy zadebiutuje na parkiecie w Warszawie nie wcześniej niż za kilka miesięcy, a wtedy sytuacja może być całkiem inna. A po trzecie - i to jest najważniejsze - surowce energetyczne na całym świecie drożeją. Węgiel jest paliwem coraz bardziej poszukiwanym, a w wielu krajach, w których pozamykano kopalnie, obecnie myśli się nad ich ponownym uruchomieniem. Sądzę, że ta tendencja utrzyma się przez długie lata. To stwarza dobre perspektywy dla naszej spółki. Zastosowania węgla są bowiem wielorakie. Używa go nie tylko energetyka. Można go też wykorzystać do produkcji paliw, co dziś, przy rosnących cenach ropy, jest coraz bardziej realne.

Widzimy też wielką szansę w dostawach niskozasiarczonego węgla dla energetyki. Wymogi unijne stawiane przed elektrowniami sprawiają, że muszą one ograniczać emisję szkodliwych substancji. Mamy dla energetyków odpowiedni węgiel, który stanowi podstawę rozwiązanie tego problemu. Nasze zasoby szacowane są na 640 milionów ton. To gwarantuje działalności firmy i pracę dla ludzi zatrudnionych w Katowickim Holdingu Węglowym na długie lata. Oczywiście pod warunkiem, że będziemy się rozwijać i inwestować.

Niektóre firmy surowcowe nie szukają kapitału poprzez giełdę. Po prostu podnoszą ceny. Nie kusi pana takie rozwiązanie?

Wydaje się to rzeczywiście proste i oczywiste. Tak jednak nie jest. Każda podwyżka oznacza bowiem, że odbiorca zaczyna się zastanawiać, czy nadal mu się opłaca kupowanie danego towaru. Gdy zaczął drożeć olej opałowy, od razu pojawiło się mnóstwo odbiorców, którzy nie tylko chcieli kupić od nas węgiel ale i pytali, czy nie zechcielibyśmy odkupić od nich instalacji olejowych. Dlatego staramy się nie wprowadzać drastycznych podwyżek, choć wszystko wokół mocno drożeje. Próbujemy raczej szukać u siebie oszczędności, bo dziś działamy na otwartym rynku.

Mariusz Urbanke - POLSKA Dziennik Zachodni
Źródło: forum.gkw24.pl/viewtopic.php?t=828